Łatwiej sprzedać obietnicę niż prawdę. Postanowiliśmy jednak napisać wprost, gdzie kończą się możliwości domowego urządzenia.
Nie zmieni anatomii twarzy
Kształt żuchwy, ilość tkanki tłuszczowej i budowa kostna nie zmieniają się od masażu. Urządzenie pracuje na powierzchni, napięciu i odczuciu, nie na strukturze.
Nie usunie tkanki tłuszczowej
Żadna funkcja domowego masażera nie „spala tłuszczu”. To sformułowanie z reklam, nie z fizjologii.
Nie zastąpi zabiegu
Procedury wykonywane przez specjalistę działają na innej głębokości i z inną energią. Domowe urządzenie jest z innej kategorii i porównywanie ich jest nieuczciwe wobec kupującego.
Nie wyleczy choroby skóry
Trądzik, łuszczyca, atopowe zapalenie skóry i rumień wymagają leczenia, a nie masażu. Urządzenie kosmetyczne nie jest wyrobem medycznym.
Nie zadziała jednakowo u wszystkich
Wiek, nawodnienie, sen, dieta i wyjściowy stan skóry zmieniają odbiór efektu. Dlatego nie podamy Ci procentu, który miałby dotyczyć wszystkich.
Co zatem realnie daje
Krótki, powtarzalny rytuał. Chwilę uwagi dla siebie. Odczucie skóry bardziej wypoczętej bezpośrednio po masażu. I jeśli rytuał przetrwa trzy tygodnie, moment, w którym sama ocenisz, czy zostaje.
Wolimy, żebyś kupiła świadomie i została, niż uwierzyła w cud i wróciła z rozczarowaniem.