Opadające policzki: domowe sposoby i czego po nich oczekiwać

Twarz zmienia się po cichu. Nie ma jednego dnia, w którym policzki nagle opadają. Jest za to moment, w którym patrzysz na zdjęcie sprzed kilku lat i widzisz, że linia od kości policzkowej do żuchwy była wtedy ostrzejsza. Cień pod policzkiem siedział wyżej. Podkład nie zbierał się w miejscu, w którym teraz się zbiera.

Hasło opadające policzki domowe sposoby wpisuje w wyszukiwarkę mnóstwo kobiet, a odpowiedzi wracają z dwóch skrajności. Jedna obiecuje lifting bez skalpela w dwa tygodnie. Druga twierdzi, że w domu nie da się zrobić kompletnie nic. Prawda leży pomiędzy i jest mniej efektowna niż reklamy.

Dlaczego policzki opadają?

To nie jest jedna przyczyna, tylko kilka procesów, które nakładają się na siebie przez lata. Żaden domowy sposób nie działa na wszystkie naraz, więc warto wiedzieć, w co w ogóle celujesz.

Utrata objętości

Pod skórą twarzy leżą poduszki tkanki tłuszczowej ułożone piętrowo. Z czasem robią się mniejsze i przesuwają w dół. Górna część policzka traci wypełnienie, dolna zyskuje nadmiar. Twarz nie tyle się powiększa, co przemieszcza. Stąd wrażenie, że policzek zsunął się w stronę linii żuchwy.

Zmiany w skórze i strukturach podporowych

Z wiekiem skóra produkuje mniej kolagenu i elastyny, a więzadła trzymające tkanki na miejscu stają się bardziej rozciągliwe. Skóra gorzej wraca do kształtu po odkształceniu. To nie jest choroba, tylko normalny bieg rzeczy, tyle że widoczny w lustrze.

Grawitacja i czas

Grawitacja działa na twarz bez przerwy i sama w sobie niczego nie psuje. Kiedy jednak struktury podporowe są bardziej miękkie, kierunek w dół zaczyna wygrywać. Dlatego zmiany są zwykle symetryczne i postępują powoli.

Mimika i napięcia

Mięśnie twarzy pracują inaczej niż mięśnie reszty ciała. Część z nich przykurcza się od codziennych nawyków: zaciskania zębów, marszczenia czoła, garbienia się nad telefonem. Inne prawie w ogóle nie są używane. Nierównowaga między jednymi a drugimi wpływa na to, jak twarz układa się w spoczynku.

Sen, sól, alkohol i poranny obrzęk

Spanie z twarzą wciśniętą w poduszkę, słony posiłek wieczorem, kieliszek wina, krótka noc. To wszystko sprzyja zatrzymaniu płynów. Poranny obrzęk nie jest opadaniem policzków, ale potrafi je mocno podkreślić. Warto to rozróżniać, bo obrzęk schodzi w ciągu godziny, a zmiana objętości nie schodzi wcale.

Słońce i papierosy

Promieniowanie UV ma duży udział w tym, jak szybko skóra traci sprężystość. Palenie pracuje w tym samym kierunku. To najmniej efektowna część odpowiedzi, bo codzienny krem z filtrem robi dla wyglądu skóry więcej niż większość rzeczy, które kupujemy później.

Co realnie robi masaż twarzy?

Co robi naprawdę: poprawia mikrokrążenie, wspiera odpływ limfy, rozluźnia napięte pasma mięśniowe wokół żuchwy i skroni. Po dobrym masażu twarz częściej wygląda na wypoczętą, a poranny obrzęk schodzi szybciej. To odczuwalna różnica, szczególnie rano.

Czego masaż nie zrobi: nie przesunie tkanki tłuszczowej z powrotem na miejsce i nie skróci więzadeł. Efekt wygładzenia i lepszego kolorytu jest krótkoterminowy, trzeba go powtarzać. To jest ta uczciwa część odpowiedzi.

Technicznie: prowadź ruch od środka twarzy na zewnątrz i lekko w górę, zawsze na poślizgu, czyli na olejku, kremie albo żelu. Masowanie suchej skóry to rozciąganie jej na sucho i najgorsze, co można zrobić przy opadających policzkach. Więcej o technice znajdziesz w tekście owal twarzy w domu.

Co robią ćwiczenia mięśni twarzy?

Joga twarzy pracuje na innej warstwie niż masaż. Tam, gdzie masaż rozluźnia i przesuwa płyny, ćwiczenia uczą mięśnie pracować w sposób, w jaki na co dzień nie pracują.

Najwięcej sensu mają dwie rzeczy naraz. Pierwsza to rozluźnianie tego, co jest przykurczone, czyli okolicy żuchwy, żwaczy i skroni. Druga to aktywowanie tego, co śpi, czyli górnej części policzka i mięśni unoszących kącik ust. Sama część aktywująca, bez rozluźniania, zwykle kończy się tym, że twarz jest jeszcze bardziej napięta niż była.

W praktyce lepiej działa kilka ruchów powtarzanych codziennie przez kilka minut niż długa sesja raz w tygodniu. Ćwiczenia pracują w skali tygodni, nie dni. Ich zaletą jest to, że nic nie kosztują. Wadą to, że prawie nikt nie robi ich regularnie dłużej niż dwa tygodnie. Gotowe sekwencje znajdziesz w kolekcji joga twarzy.

Co dokłada EMS i czym różni się od masażu dłońmi?

EMS to impulsy elektryczne, które pobudzają mięsień do pracy bez świadomej komendy z twojej strony. Urządzenie sięga do pracy mięśniowej, której trudno dosięgnąć samą ręką, i robi to powtarzalnie, tak samo każdego dnia.

Masażer EMS RITUNEA SculptFlow 7w1 łączy w jednej głowicy impulsy EMS, ciepło, wibrację i światło LED w siedmiu kolorach, z timerem ustawionym na pięć minut. Ciepło i wibracja odpowiadają za rozluźnienie i krążenie, EMS za pracę mięśniową. Sens tego sprzętu polega na tym, że pięć minut dziennie da się utrzymać, a dwudziestominutowego rytuału zwykle nie.

Czego EMS nie robi: nie jest zabiegiem u kosmetyczki i nie zmienia rysów twarzy na stałe. Nie odbudowuje utraconej objętości. To narzędzie do pielęgnacji i do regularności, nie skrót do innego kształtu twarzy. Szerzej o granicach tej metody piszemy w tekście czego domowy masażer nie zrobi.

Czego nie zrobi żaden domowy sposób?

Ta lista jest krótka i warto ją przeczytać przed zakupem czegokolwiek, nie po.

  • Nie odbuduje utraconej tkanki tłuszczowej w górnej części policzka. To nie jest mechanizm, na który wpływa masaż czy prąd.
  • Nie napnie więzadeł podtrzymujących, które się rozciągnęły.
  • Nie usunie nadmiaru skóry, jeśli jest go już sporo.
  • Nie da efektu, który utrzyma się sam po odstawieniu. Wszystko, co robisz w domu, działa tak długo, jak długo to robisz.
  • Nie zadziała szybciej dlatego, że użyjesz mocniej. Wyższa intensywność niczego nie przyspiesza, za to zwiększa ryzyko podrażnienia.

Co domowe metody mogą dać: lepszy koloryt, mniej porannego obrzęku, rozluźnioną żuchwę, bardziej wypoczęty wygląd i regularny kontakt z własną twarzą. To jest realny zakres. U części osób widoczny, u części subtelny.

Jak ułożyć plan na cztery tygodnie?

Plan poniżej jest po to, żeby nie rzucić się na wszystko naraz w poniedziałek i nie porzucić w czwartek. Każdy tydzień dokłada jeden element do poprzedniego.

Tydzień Co dokładasz Ile czasu dziennie
1 Wieczorny masaż na poślizgu, od środka twarzy na zewnątrz, plus krem z filtrem rano. Nic więcej. 3 do 5 minut
2 Dokładasz rozluźnianie żuchwy i żwaczy, poranne zbicie obrzęku chłodnymi dłońmi, wyższa poduszka. 5 do 7 minut
3 Dokładasz dwa ćwiczenia aktywujące górną część policzka. Jeśli masz urządzenie EMS, wchodzi tu na najniższym poziomie. 7 do 10 minut
4 Utrwalasz. Stała pora, stała kolejność, zdjęcie kontrolne w tym samym świetle co na starcie. 7 do 10 minut

O przetrwaniu tego planu decydują dwie rzeczy. Przypnij rytuał do czegoś, co i tak robisz codziennie, na przykład do wieczornego mycia twarzy. I zrób zdjęcie pierwszego dnia, w tym samym świetle i pod tym samym kątem, bo po miesiącu pamięć jest kiepskim narzędziem pomiarowym.

Jeśli chcesz mieć to rozpisane dzień po dniu, z mapą stref i kalendarzem do odhaczania, taki gotowy rozkład jest w programie RITUNEA 21. Powstał głównie po to, żeby urządzenie nie wylądowało w szufladzie po drugim tygodniu.

Jak sobie nie zaszkodzić?

Przy opadających policzkach najczęstszy błąd to nadgorliwość. Pięć zasad, które warto traktować sztywno.

  1. Nigdy na sucho. Masaż i tryb EMS wymagają produktu dającego poślizg i przewodzenie. Sucha skóra plus tarcie to podrażnienie i niepotrzebne rozciąganie.
  2. Zaczynaj od najniższej intensywności. Sesja ma być komfortowa. Ból, pieczenie, bolesny skurcz albo zawroty głowy to sygnał do natychmiastowego przerwania.
  3. Nie częściej, niż przewiduje instrukcja. Dwa razy dziennie dla pewności niczego nie przyspiesza. Pięć minut dziennie wystarczy.
  4. Omijaj strefy wyłączone. Powieki i okolice oczu, okolica tarczycy, świeże zabiegi w okolicy, aktywne zmiany zapalne.
  5. Reaguj na podrażnienie. Jeśli skóra jest zaczerwieniona dłużej niż kilkanaście minut, zrób dobę przerwy i wróć na niższym poziomie.

Przeciwwskazania do EMS, których nie omija się ostrożnością: rozrusznik serca i inne wszczepione urządzenia elektroniczne, ciąża, padaczka, aktywne zmiany zapalne, świeże zabiegi w okolicy, okolica tarczycy. Przy jakiejkolwiek wątpliwości pytanie idzie do lekarza, nie do internetu. Pełna lista jest na stronie bezpieczeństwo.

Kiedy to już nie jest temat na dom?

Są sytuacje, w których domowy rytuał nie ma się czego złapać i szkoda na niego czasu oraz pieniędzy.

Jeśli nadmiar skóry jest wyraźny, a linia żuchwy zatarta na długim odcinku, żadna zmiana napięcia mięśniowego tego nie przykryje. Jeśli zmiana pojawiła się szybko, w ciągu tygodni, albo jest wyraźnie jednostronna, to temat na wizytę u lekarza, nie na masaż. To samo dotyczy sytuacji, w której towarzyszy jej ból, drętwienie albo problem z żuciem.

Jeśli zależy ci na odbudowie objętości, rozmowa idzie do lekarza medycyny estetycznej. Domowe metody mogą wtedy zostać jako codzienna pielęgnacja, ale nie zastąpią tamtej decyzji.

I ostatnia rzecz, mniej oczywista. Jeśli robisz coś konsekwentnie od trzech miesięcy i nie widzisz w lustrze ani na zdjęciach żadnej różnicy, nie zwiększaj intensywności. Zmień podejście albo zapytaj specjalistę. Robienie mocniej tego samego nie jest planem.

Najczęstsze pytania

Czy masaż twarzy może pogłębić opadanie policzków?

Masaż wykonany na poślizgu i z umiarkowanym naciskiem nie pogarsza sprawy. Problemem jest masowanie suchej skóry, bardzo mocne pociąganie w dół i codzienne rozciąganie tej samej okolicy przez długi czas. Nacisk dobierz tak, żeby skóra przesuwała się razem z dłonią, nie pod nią.

Po jakim czasie widać efekty domowych sposobów?

To zależy od osoby i od tego, co uznajesz za efekt. Poprawa kolorytu i mniejszy poranny obrzęk bywają zauważalne szybko, bo pracują na krążeniu i limfie. Zmiany związane z napięciem mięśniowym potrzebują tygodni regularności. Nikt nie poda ci tu konkretnej liczby dni, a jeśli podaje, to sprzedaje.

Masaż, ćwiczenia czy EMS, co wybrać, jeśli mogę robić tylko jedno?

Zacznij od masażu na poślizgu, bo jest najprostszy, nic nie kosztuje i najtrudniej go zrobić źle. Ćwiczenia dołóż, jeśli utrzymasz regularność bez sprzętu. EMS ma sens wtedy, gdy wiesz o sobie, że potrzebujesz gotowego, krótkiego rytuału z timerem, żeby w ogóle to robić.

Czy EMS na twarz jest bezpieczny?

EMS ma jasną listę przeciwwskazań i przy ich respektowaniu oraz przy stosowaniu się do instrukcji jest metodą pielęgnacyjną używaną w domu. To nie jest urządzenie medyczne i nie zastępuje konsultacji. Osoby z rozrusznikiem serca, wszczepionymi urządzeniami elektronicznymi, padaczką, w ciąży oraz z aktywnymi zmianami w okolicy zabiegu nie powinny go używać bez rozmowy z lekarzem.

Czy da się zatrzymać opadanie policzków?

Zatrzymać się nie da, bo to proces związany z upływem czasu. Da się natomiast wpływać na to, jak twarz wygląda na co dzień. Największą różnicę robią rzeczy najmniej efektowne: codzienna ochrona przeciwsłoneczna, sen, nawodnienie, brak papierosów i regularna, delikatna pielęgnacja. Urządzenie albo ćwiczenia są dodatkiem do tego, nie zamiennikiem.

Powrót do blogu